149 zł

32 2340990

Formularz kontaktowy

Logowanie

Rejestracja

0 produktów  ( 0,00 zł )
Do darmowej dostawy: 149,00 zł

ULTIMATE Saw Palmetto 100 kaps./160 mg

ULTIMATE Saw Palmetto 100 kaps./160 mg
ULTIMATE Saw Palmetto 100 kaps./160 mg
Cena:
29,99 zł
Ilość
Dostępność:
Chwilowo niedostępny
Wysyłka w ciągu 24h:
dotarcie 1-3 dni roboczych (zobacz cennik)
Popularność
Ilość osób stosujących ten produkt: 653
O produkcie:
Ultimate Nutrition Saw Palmetto - suplement diety Ultimate Nutrition Saw Palmetto powstrzymuje zamianę testosteronu na dwuhydrotestosteron (DHT), co może zapobiegać powiększeniu prostaty , ale też i innym towarzyszącym temu kłopotom. Wiadomo, że DHT powoduje trwale wyniszczanie mieszków ...
banner

Ultimate Nutrition Saw Palmetto - suplement diety

Ultimate Nutrition Saw Palmetto powstrzymuje zamianę testosteronu na dwuhydrotestosteron (DHT), co może zapobiegać powiększeniu prostaty, ale też i innym towarzyszącym temu kłopotom. Wiadomo, że DHT powoduje trwale wyniszczanie mieszków (cebulek) włosowych a więc przyspiesza proces łysienia. Blokada produkcji DHT dzięki Ultimate Nutrition Saw Palmetto pomoże również zatrzymać procesy trwałej utraty włosów u mężczyzn.

Prostata to niewielki gruczoł umieszczony tuż pod pęcherzem moczowym. Jej zadaniem jest m.in. produkcja ważnych składników płynu nasiennego. U młodych mężczyzn gruczoł ów szwankuje bardzo rzadko, ale wraz z upływem lat coraz częściej daje się we znaki. Z badań Światowej Organizacji Zdrowia wynika, że na tzw. łagodny rozrost prostaty cierpi połowa mężczyzn po sześćdziesiątce. Ci zaś, którym udało się dożyć osiemdziesiątego roku życia, mają niemal zawsze kłopoty z prostatą.

Kłopoty z 'siusianiem'
Dlaczego tak się dzieje? Winę ponosi męski hormon płciowy - testosteron. Ten sam, który decyduje o rozwoju cech płciowych, o poziomie libido, a także o tym, iż wcześniej bądź później, większość mężczyzn łysieje. Testosteron początkowo oddziałuje na prostatę niepostrzeżenie. U 40-latków gruczoł ma jeszcze niewielkie rozmiary, ale w jego wnętrzu już zachodzą niekorzystne zmiany. Z wiekiem proces ten się nasila. Prostata rośnie i zaczyna coraz wyraźniej uciskać na cewkę moczową. Trudniej jest zrobić siusiu, samo oddawanie moczu trwa dłużej, częściej odczuwa się silne parcie na pęcherz. Chory zmuszony jest dwu, trzykrotnie wstawać do ubikacji w nocy, trudno mu na dłużej wyjść z domu, bo musi stale pamiętać o dostępie do toalety.

W zaawansowanych postaciach choroby dochodzi do krwiomoczu, czasem do przewlekłej niewydolności nerek czy całkowitego 'zamurowania' pęcherza, co kończy się wizytą na ostrym dyżurze i założeniem cewnika.

Większość milczy i cierpi...
W zaawansowanym stanie choroby pacjent - chcąc nie chcąc - musi skorzystać z pomocy lekarza. Wcześniej z powiększoną prostatą daje się żyć, choć gruczoł ów potrafi to życie nie źle obrzydzić. Jak pokazuje pierwsze tego typu duże badanie epidemiologiczne, Polacy wolą jednak cierpieć w milczeniu, niż zgłosić się do urologa.

Dr Andrzej Pająk z Uniwersytetu Jagiellońskiego przebadał 863 mężczyzn w wieku 50-79 lat z trzech podkrakowskich gmin. 24,2 proc. przyznało się, że korzysta bardzo często z toalety w ciągu dnia, a blisko 57 proc. wstaje w nocy, by się wysiusiać. Tymczasem zaledwie jedna trzecia badanych mężczyzn (dokładnie 37,3 proc.) zgodziła się, że o tych dolegliwościach powinno się powiedzieć lekarzowi. Reszta się boi, wstydzi albo bagatelizuje problem.

'Ubolewamy nad tym, że tak się dzieje '- mówią urolodzy. - 'Po pierwsze, medycyna jest dziś w stanie tym ludziom pomóc. A po drugie, podobne dolegliwości mogą wskazywać na znacznie groźniejszą chorobę -raka prostaty'.

Trzeba sprawdzić, czy to nie rak
O tym,czy w grę wchodzi rak, można się przekonać, sprawdzając poziom tzw. swoistego antygenu sterczowego we krwi. Jeśli jest on niewysoki, nowotwór raczej nam nie grozi i można rozpocząć kurację. Urolog jest dzisiaj w stanie przedstawić pacjentowi wiele opcji. Można po prostu wyciąć prostatę w całości lub przedostając się przez cewkę moczową, usunąć tylko nadmiar tkanki gruczołu. W USA w 1990 r. 13 spośród 1000 mężczyzn po 55 roku życia zdecydowało się na jeden z tych zabiegów. W Polsce w 1996 r. wykonano ich 14,5 tysiąca.

Można łykać tabletki
Jeśli pacjent boi się noża, można próbować zmniejszać gruczoł, ogrzewając go, a także działając nań ultradźwiękami, a ostatnio również laserem. Jednak wszystkie te mniej radykalne metody dają wciąż gorsze rezultaty niż leczenie chirurgiczne. Urolog może nam dziś również zaproponować inną opcję leczenia czyli łykanie tabletek. W dzisiejszym arsenale leków przynoszących ulgę w przypadku łagodnego rozrostu prostaty ważną pozycję zajmują tzw. alfa-blokery. Zmniejszają one napięcie mięśni wokół prostaty i pęcherza moczowego. Chory idzie robić siusiu,g dy pęcherz naprawdę jest pełen, a nie wtedy, gdy wydaje mu się, że tak jest.

Inną grupą leków są inhibitory enzymu przekształcającego testosteron w formę aktywną biologicznie - dihydrotestosteron. Przyjmując tego typu lek, nie tylko nie biegamy tak często do toalety, ale zapobiegamy również postępowi choroby. Ostatnio zakończone międzynarodowe badania kliniczne obejmujące 4222 pacjentów wskazują, iż jeden z tych specyfików (dostępny również w Polsce) po dwóch latach zażywania zmniejsza ryzyko zabiegu operacyjnego o 1/3, a ryzyko ostrego zatrzymania moczu o 57 proc.

I wreszcie są też na rynku suplementy diety pochodzenia roślinnego - Ultimate Nutrition Saw Palmetto, które powstrzymują zamianę testosteronu na dwuhydrotestosteron (DHT), co zapobiega powiększeniu prostaty i innym towarzyszącym temu kłopotom.

Najlepiej wyłączyć testosteron
Powiększenie prostaty nie powoduje, zdaniem lekarzy, wyraźnych dysfunkcji seksualnych. Ponieważ schorzenie to dotyka starszych panów,i ch wydolność seksualna i tak z wiekiem jest obniżona w sposób naturalny. Jak wspomnieliśmy, prostata 'psuje się' na skutek działania testosteronu. Nie zapadają nigdy na tę chorobę kastraci (podobnie nigdy też nie łysieją). Gdybyśmy więc chcieli zachować bujne czupryny i mieć przez lata zdrową prostatę, teoretycznie najlepiej byłoby 'wyłączyć' produkcję własnego testosteronu. Na to jednak zgodziłoby się chyba niewielu mężczyzn.

Taka próba powinna bowiem zakończyć się obniżoną potencją i spadkiem zainteresowania seksem. Dlatego też do tej pory raczej nie praktykowano tej metody. Tymczasem najnowsze leki hamujące przechodzenie testosteronu w dihydrotestosteron mają dobroczynne działanie na prostatę, a mimo to powodują stosunkowo niewielkie kłopoty z seksem.

U 2-3 proc. pacjentów dochodzi do kilkuprocentowego obniżenia objętości ejakulatu (porcji nasienia). 3% mężczyzn skarży się na spadek libido, a 2% odczuwa spadek potencji. Dolegliwości te występują przede wszystkim w pierwszych dwóch latach zażywania leku. Później, z uwagi na wiek pacjentów, różnice pomiędzy grupą przyjmującą lek i placebo (substancję obojętną) jeszcze bardziej się zacierają.

Na prostatę i na łysienie
zy podawanie leku na prostatę nie powinno teoretycznie zahamować procesu łysienia? Okazuje się,ż e tak jest w istocie. Z badań klinicznych wynika, iż łagodnie obniżając poziom dihydrotestosteronu, aż u 60-80 proc. mężczyzn (w wieku 30-40 lat) daje się zahamować łysienie. I co niezwykle istotne - bez większego uszczerbku na życiu seksualnym.
źródło : artykuł Sławomira Zagórskiego 'Prostata. Łagodny rozrost.'

Producent suplementu zawierającego ekstrakt z suszonych owoców rośliny Serenoa repens, zapobiegającego łysieniu i przerostowi prostaty - Saw Palmetto :
Ultimate Nutrition

Zobacz wszystkie suplementy i odżywki marki Ultimate Nutrition.